Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radzenie sobie ze złością. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radzenie sobie ze złością. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 listopada 2011

Złość

Zabawka leży zbyt wysoko. Albo okrągły klocek nie pasuje do trójkątnego kształtu w sorterze. Powodów wiele. I różnorodnych. Reakcja jednak ta sama. Najpierw podkówka, potem płacz, bieg do pokoju obok. I czasem bonus w postaci rzutu na ziemię. Jestem obok. Rozumiem Twoją złość. Wiem, ze nie chcesz teraz moich  ramion, ale one czekają. Gwiazdkę z nieba bym dała, ale co potem? Księżyca nie sprowadzę...Tylko być, tyle mogę. Frustracje mniejsze i większe, wszystkie zbyt duże na malutkiego człowieka. Ale czy dużym łatwiej? Jeśli tylko są otwarte, czekające ramiona i pełna akceptacji cierpliwość. Ale ona atrybutem aniołów...